sobota, 23 maja 2015
Rozdział 3 - Zgodzić się, czy nie?
Okazało się, że Janek mieszka tyko ulicę dalej, więc spokojnie zdążyłam na czas. Zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi. To, co zobaczyłam chwilę później bardzo mnie zdziwiło..."
Przede mną stał Jasiek w samych bokserkach. Gdy mnie zobaczył trochę się zmieszał.
- Emm.. Cześć - powiedziałam dość niepewnie. Chociaż muszę przyznać, że podobał mi się taki widok. Janek miał bardzo wyrzeźbiony tors.
- Cześć. To już ta godzina? Ja wale! Strasznie cię przepraszam! Myślałem, że jeszcze mam czas.. - chłopak zaczął mi się tłumaczyć
- Nie szkodzi. To ten, mogę wejść? - nie chciałam być nachalna czy coś, ale postanowiłam jednak zapytać.
- Tak, jasne. - zamknął za mną drzwi i zaprowadził mnie do salonu.
- Usiać i daj mi 3 minutki. Muszę coś na siebie założyć.
- Zaczekam - odpowiedziałam. Rozejrzałam się po pomieszczeniu. Biało-granatowe ściany, a do tego czerwone meble. Mimo tego granatu, pokój nie wydawał się być ciemny. Usłyszałam kroki mówiące, że chłopak już się przebrał.
- Jestem. Jeszcze raz bardzo cię przepraszam - było widać, że czuł się trochę nieswojo.
- Już mówiłam, że nic się nie stało - powiedziałam ze śmiechem. - Przy okazji wiem, czemu się nie przebrałeś zanim ja przyszłam
- Hmm?
- Spójrz na ten zegar. Wskazuje godzinę 17, a umówieni byliśmy na 18. Po prostu musisz sobie przestawić wskazówki - powiedziałam.
- Umm, faktycznie! Kurde, to moja wina - znowu zaczął się tłumaczyć, przecież już mówiłam, że nic się nie stało.
- Było minęło. A teraz skończmy ten temat.
- Okej, chcesz coś do picia? - zapytał. W sumie bardzo chciało mi się pić.
- Chętnie - odpowiedziałam po czym posłałam mu jeden z najpiękniejszych uśmiechów. Chłopak odwzajemnił to i zniknął za ścianą. Wyjęłam telefon, gdy poczułam że zaczął wibrować. Dzwoniła moja mama, więc odebrałam
- Tak, mamo? - zaczęłam niepewnie rozmowę.
- Cześć Olu. Słuchaj, ja wrócę dzisiaj później do domu, bo mamy ważne spotkanie w pracy. Natalka poszła nocować do koleżanki, a Kamil powinien wrócić do domu około 22. - znowu mama musi zostać dłużej w pracy. No trudno i tak mnie nie ma w domu.
- Okej, w porządku. - w tej chwili Janek wszedł do pomieszczenia - Mamo, muszę kończyć. Pa - powiedziałam po czym się rozłączyłam. Chłopak przyniósł dwie szklanki, a jedną z nich dał mi.
- To lemoniada. Domowej roboty - podkreślił słowo "domowej". - Spróbuj.
- Dzięki, jest przepyszna - jeszcze nigdy nie piłam takiej lemoniady. Rozpływała się w ustach.
- Tak w ogóle to musimy się lepiej poznać. Nie za dużo o tobie wiem. Ty o mnie zresztą też. - chłopak usiadł obok mnie i odwrócił się w moją stronę.
- A co chciałbyś wiedzieć? - uśmiechnęłam się do niego.
- Hmm, może.. Jakie masz zainteresowania? - spytał mnie. Zastanawiałam się, czy powiedzieć mu o śpiewaniu i tańczeniu. A co jeśli pomyśli, że jestem dziecinna? W sumie to taka jestem. Z drugiej strony, czemu miałabym go okłamywać? Jeśli chcemy się lepiej poznać, może nawet zaprzyjaźnić, to musimy sobie mówić prawdę. Więc to zrobiłam.
- No cóż, taniec jest moją pasją. Tańczę już bardzo długo i sprawia mi to przyjemność. Oprócz tego lubię śpiewać, ale jak nikogo nie ma w domu, bo wstydzę się mojego głosu - zaśmiałam się mówiąc ostatnie zdanie. Spojrzałam na Janka. Jego twarz wyrażała zaciekawienie. Widać było, że to co mówiłam go interesowało - A ty? Jakie jest twoje hobby? - zapytałam.
- Ja nagrywam filmiki na YouTube. Może wydaje ci się to dziwne, ale sprawia mi to wielką przyjemność. Bardzo lubię to robić. Oprócz tego gram na gitarze - uśmiechnął się do mnie.
- Nigdy nie widziałam twoich filmów. Jaki masz nick? - byłam ciekawa.
- JDabrowsky. Subskrypcje mile widziane - oboje się zaśmialiśmy.
- Dzięki, na pewno zajrzę - chłopak zamyślił się na chwilę, po czym powiedział:
- Ej, ja gram na gitarze, ty śpiewasz, to może ja coś zagram a ty użyczysz swojego głosu? - zaproponował Janek.
- Słuchaj, ja nie śpiewam przy kimś. Wstydzę się, mówiłam ci to. - z jednej strony nie chciałam śpiewać, a z drugiej bardzo chciałam to zrobić.
- No proszę. Zawsze musi być ten pierwszy raz - widać było, że mu zależy. Zgodzić się czy nie?
////
Cześć! :) jest kolejny rozdział, przepraszam że tak długo musieliście czekać, ale SZKOŁA :/ poprawianie ocen i wgl XD rozdział jak zwykle krótki i nudny, ale JEST :D pamiętajcie o obserwowaniu mojego bloga , komentowaniu i klikaniu "+1" <3 dziękuję :*
~ Ola :3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Niech się zgodzi
OdpowiedzUsuńSuper rozdział :)
Pozdrawiam ^^
Dziękuję :) jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli to rozdział będzie jutro <3
UsuńPlis musi się zgodzić, to się romantyczne zaczyna robić <3!
OdpowiedzUsuńJeju, to jest mega, że czytacie moje rozdziały (które i tak są badziewne i krótkie XD) i komentujecie <3 dajecie czadu :D dziękuję wam! :)
UsuńNo mordko czekam na kolejne =] Bo to co piszesz jest mega ♡
OdpowiedzUsuńOo dziękuję! <3 jesteście mega ! :)
Usuń