"Wstałam o 11. Wzięłam telefon i zobaczyłam, że mam sześć wiadomości od Janka. A jeśli coś się stało?"
Szybko odblokowałam telefon i kliknęłam na ikonkę z wiadomościami. Przeczytałam sms-y i odetchnęłam z ulgą. Nic się nie stało. A było tam napisane:
"Od: Janek
Mam nadzieję, że to, co się między nami wydarzyło nie spowoduje, że się od siebie oddalimy"
"Od: Janek
Wiem, że znamy się jeden dzień, ale już czuję, że ta znajomość będzie trwała bardzo długo"
"Od: Janek
Dobranoc księżniczko ❤ "
"Od: Janek
Znaczy wiesz.. Dobranoc Olu :)"
"Od: Janek
Dzień dobry i miłego dnia przyjaciółko :)"
"Od: Janek
A może byśmy się dziś spotkali? Wpadają do mnie kumple i pomyślałem sobie, że byłoby fajnie gdybyś też wpadła :) Jeślibyś się namyśliła to u mnie o 19"
W sumie nie mam dziś nic do roboty. Odpisałam Jasiowi, że przyjdę i poszłam się ubrać. Zrobiłam "poranną toaletę" i zeszłam na dół w celu zjedzenia śniadania. W kuchni zastałam moją mamę, która smażyła naleśniki. Pycha! Przywitałam się i spytałam o pozwolenie wyjścia do Janka. Mama oczywiście się zgodziła, bo jestem już pełnoletnia i uważa, że powinnam radzić sobie sama. Umówiłam się z Julką, że pójdziemy na zakupy o 13, więc mam jeszcze trochę czasu. Zjadłam moje śniadanie i postanowiłam, że posprzątam w pokoju. Zajęło mi to półtorej godziny. Przebrałam się i wyszłam z domu. Z Julą miałyśmy się spotkać na miejscu, w galerii. Szybkim krokiem ruszyłam w wyznaczone miejsce. Na dworze było bardzo ciepło, w końcu mieliśmy już czerwiec. Po piętnastu minutach zjawiłam się pod galerią, gdzie już czekała Julia.
- Hej - przywitałam się z nią buziakiem w policzek.
- Siemka, idziemy? - zapytała po czym udałyśmy się do naszego ulubionego sklepu. Pewnie pytacie, co chciałyśmy kupić? Otóż jesteśmy w ostatniej klasie liceum, a zawsze na koniec jest organizowany bal, na który możemy przyjść z osobą towarzysząca, nawet nie musi być z naszej szkoły. Nie wiem z kim jeszcze pójdę. Myślałam o Janku, ale w sumie nie znamy się zbyt długo. Może spytam się go dziś, gdy do niego pójdę? Tak, to dobry pomysł.
~~~
Po skończonych zakupach pożegnałyśmy się i rozeszłyśmy do swoich domów. Kupiłam sobie brzoskwiniową sukienkę z koronką, która sięgała mi sporo przed kolana. Bardzo mi się podobała. Weszłam do domu i spojrzałam na zegarek, który wskazywał godzinę 17:30. Tak długo byłam na zakupach? Mam bardzo mało czasu. Zjadłam obiad, który został przygotowany przez moją mamę i poszłam na górę, aby trochę odpocząć. Podeszłam do laptopa w celu sprawdzenia, czy Janek nie dodał jakiegoś odcinka. Dodał, czyli nie będę się nudzić.
~~~
Zapukałam do drzwi chłopaka. Byłam punktualnie, to jedna z moich cech: Punktualność. Jeśli się spóźniam to znaczy, że coś ważnego się stało. Po chwili usłyszałam kroki skierowane w stronę drzwi. Janek je otworzył i przywitał się ze mną. Miał na sobie jeansową koszulę i ciemne spodnie. Wyglądał bardzo dobrze.
- Cześć Olu - powitał mnie swoim zachrypniętym głosem.
- Hej - przytuliliśmy się i poszliśmy w stronę salonu.
- Cieszę się, że przyszłaś - Janek powiedział po chwili ciszy.
- Nie ma sprawy, nie miałam nic do roboty - uśmiechnęłam się do niego. Weszliśmy do salonu i zobaczyłam kilku chłopaków.
- Ola, poznaj Rafała, Filipa i Florka - przedstawił mi wszystkich jego kumpli po czym usiedliśmy na kanapie.
- Miło mi was poznać - odrzekłam po chwili. Pogadaliśmy chwilę i stwierdziłam, że to mega pozytywne osoby, są bardzo śmieszni. Z nimi nie można się nudzić. Po chwili Rafał zaproponował abyśmy pograli w Fife na PlayStation. Wszyscy się zgodzili, ja też. Najpierw grałam ja z Jankiem. Oczywiście wygrałam.
- Jak ty to zrobiłaś? - zdziwiony zapytał Janek.
- Kiedyś codziennie grałam w Fife, więc musisz się pogodzić z porażka - uśmiechnęłam się zwycięsko.
- Ej no Janek, z własną dziewczyną przegrać? - dodał Filip. Ja i Jasiek trochę się zmieszaliśmy.
- My nie jesteśmy razem - odpowiedzieliśmy jednocześnie. Zaśmialiśmy się. Teraz grał Florek z Rafałem, a ja z Jasiem poszliśmy po coś do picia. Wyjęłam szklanki z szafki, a Janek podał mi picie. Zaczęłam nalewać, ale po chwili wylałam trochę na podłogę, ponieważ Jaś mnie przestraszył. Nakrzyczałam na niego i chciałam iść po jakąś ścierkę, ale niestety nie udało mi się, bo się poślizgnęłam i...
////
Hejkaaaa! ❤ jak tam u was? :) Dzisiaj przychodzę do was z takim oto rozdziałem. Bądźcie ze mnie dumni, bo jest dłuższy niż zazwyczaj! ;D TAK, WIEM, NAZWIECIE MNIE POLSATEM XD ale takim sposobem mam pewność, że będziecie czekać na następny rozdział ;)
UWAGA! POSTANOWIŁAM, ŻE ROZDZIAŁY BĘDĄ SIĘ POJAWIAĆ WYŁĄCZNIE W SOBOTĘ, NIEDZIELĘ I PONIEDZIAŁEK! Oczywiście będą wyjątki np. gdy będę chora lub nie pójdę do szkoły :)
Co do aska - założę jak dobijemy do 1000 wyświetleń na blogu, a mamy już 600 <3 dziękuję wam bardzo!! Jesteście cudowni 💖 to cześć! ✌
~ Ola :3
Kobieto straszysz mnie! xD
OdpowiedzUsuńpowiedz że Janek złapie Olę i ją po całuje
Hahhaahh xD no nie wiem, nie wiem ;D zobaczymy jutro :)
UsuńPOLSAT! xD
OdpowiedzUsuńJa tam czuję, że Ola się poślizgnie i upadnie a Jasiek będzie się śmiał. To byłoby w jego stylu xD
U mnie średnio, ale gdy przeczytałam rozdział już miałam banana na twarzy :D
I ten... ja chyba ci ponabijam te wyświetlenia xD Chcę aska! :D
Pozdrawiam mordko =]
http://never-say-never-jas.blogspot.com/
Super rozdział. Czekam na nexta. ^=^
OdpowiedzUsuń