środa, 3 czerwca 2015

Rozdział 8 - Kocham Cię


Kilka tygodni później.
Z Jankiem spotykaliśmy się prawie codziennie. Albo ja go odwiedzałam, albo on mnie. Odprowadzaliśmy się razem po szkole. Oczywiście Julia i Filip też z nami wracali. Bardzo polubili Jasia, z czego bardzo się cieszyłam.
Dziś zakończenie roku szkolnego i przy okazji koniec mojej przygody w szkole. Naturalnie pójdę na studia, ale nie tak od razu. Chciałam trochę odpocząć od nauki. Wstałam o 7:00. Miałam dwie godziny, aby się przebrać, coś zjeść i dojść do szkoły. Zdążę na pewno. Umówiłam się z Jankiem, że wpadnie do mnie o 8:45. Julka i Filip mają iść razem, bo stwierdzili że nie chce im się iść po nas. W sumie mi też by się nie chciało. Poszłam do łazienki aby wziąć prysznic. Umyłam się po czym włożyłam na siebie ubranie, które przygotowałam dzień wcześniej. Założyłam białą zwiewną sukienkę, która sięgała mi przed kolano. Do tego wybrałam czarne szpilki, a włosy spięłam w wysokiego kucyka. Nałożyłam trochę makijażu i zeszłam na dół. Szybko zrobiłam kanapke, a w jeszcze szybszym tempie ją zjadłam. Usłyszałam dzwonek do drzwi. To pewnie Jaś. Złapałam jeszcze telefon, portfel i chusteczki, które następnie wrzuciłam do torebki, po czym podeszłam do drzwi z zamiarem otworzenia ich. Przede mną stał Janek we własnej osobie. Miał na sobie czarny garnitur i białą koszulę, która lekko opinała się na jego torsie.
- Witaj Olu - uśmiechnął się do mnie - Gotowa? - dodał po chwili.
- Tak, możemy już iść - również uśmiechnęłam się do niego.
- O której mam wpaść po Ciebie wieczorem? - Janek zadał mi pytanie. No tak! Przecież dziś jest ten bal na zakończenie szkoły! Na szczęście już wcześniej spytałam Jasia, czy miałby ochotę ze mną iść. Oczywiście się zgodził.
- Hmm.. Bal zaczyna się o 20:00 to może przyjdź o 19:40?
- Jasne, nie ma problemu - odpowiedział po czym mrugnął do mnie. Udaliśmy się do szkoły, w której jak zwykle było nudno. Apel trwał dwie godziny, a później jescze poszliśmy do naszych klas po świadectwa. Pożegnaliśmy się z nauczycielami i osobami z klasy i poszliśmy do swoich domów.
~~~
Mam jeszcze godzinę. Za 60 minut ma po mnie przyjść Janek, a ja nawet nie jestem ubrana! Szybko włożyłam sukienkę i buty po czym rozpuściłam włosy i trochę je pofalowałam. Nałożyłam lekki makijaż i byłam gotowa. Zostało mi jeszcze 5 minut. Zeszłam na dół i nalałam sobie szklankę wody. Wypiłam ją i podeszłam do drzwi, ponieważ usłyszałam że ktoś nacisnął dzwonek. Otworzyłam je i uśmiechnęłam się do Jasia.
- Cz-cześć - wydukał po chwili. - Wyglądasz.. Wow - zarumieniłam się trochę i przytuliłam chłopaka.
- Ty też wyglądasz niczego sobie - puściłam do niego oko po czym ruszyliśmy w stronę szkoły. Dotarliśmy na czas. Muzyka już grała. Postanowiliśmy, że poszukamy Filipa i Julki. Znaleźliśmy ich siedzących przy stoliku. Zajęliśmy swoje miejsca i zaczęliśmy rozmawiać.
- Dzieciaki! Zapraszam do tańca! Nie będziecie chyba cały wieczór siedzieć przy stole i się nudzić? - pani dyrektor jak zwykle musi kogoś upominać. Ale w sumie ma rację. Nie powinniśmy tu tak siedzieć i nic nie robić. W końcu nie po to tu przyszliśmy. Po chwili zobaczyłam, że Julka i Filip idą tańczyć. Dziewczyna puściła do mnie oko i gestem pokazała, żebym zatańczyła z Jankiem.
- Idziesz? Chyba nie masz zamiaru tu tak siedzieć? - zapytałam Jasia. On tylko kiwnął głową na znak, że się zgadza i ruszyliśmy w stronę parkietu. Przy pierwszej piosence czuliśmy się trochę niepewnie, ale po kilku już "szaleliśmy". Bawiliśmy się świetnie, ale na moje nieszczęście DJ właśnie puścił wolną piosenkę. Jaś złapał mnie za biodra, a ja zarzuciłam ręce na jego plecy. Poruszaliśmy się w rytm muzyki. W pewnym momencie Jaś nachylił się, żeby mi coś powiedzieć.
- Ola.. Jest taka sprawa.. - zaczął dość niepewnie. Byłam ciekawa, co chciał mi przekazać. Postanowiłam, że nie będę mu przerywała. - Bo.. Nie wiem jak ci to powiedzieć. Odkąd się poznaliśmy ja coś do Ciebie czuję. Gdy Cię pierwszy raz spotkałem wiedziałem, że jesteś tą jedyną. Pewnie uznasz mnie za debila, ale długo nad tym myślałem i jestem pewien w stu procentach, że.. Że Cię kocham. Kocham cię Ola - powiedział prawie na jednym tchu. Nie wiedziałam, co powiedzieć. W sumie on też mi się podobał, ale nie byłam pewna, czy jestem gotowa na związek. Nigdy nie miałam chłopaka i nie wiem, czy dam sobie radę.
- Janek, ja.. Nie wiem, co mam Ci powiedzieć - zaczęłam mówić.
- Powiedz prawdę. Czy ty też coś do mnie czujesz? - patrzył mi prosto w oczy. Cholera! Ja też go kocham i to bardzo!
- Ja też. Ja też Cię kocham - powiedziałam i uśmiechnęłam się do chłopaka. Po chwili poczułam jego ciepłe wargi na moich. To było niesamowite, jeszcze nigdy tak się nie czułam. Oderwaliśmy się od siebie, po czym ruszyliśmy w stronę naszego stoliku, aby się pochwalić tym, że jesteśmy parą.
////
Heeeeeeej! 💖 przepraszam, że w poniedziałek nie było rozdziału, ale miałam pewne problemy. Za to dziś jest "trochę" romantycznie i mam nadzieję, że wam się podobało :)
Dziękuję za 800 wyświetleń na blogu!!! To niesamowite ;D dziękuję kochani!;)
Następny rozdział pojawi się w sobotę jeśli pod tym będzie 3 "+1" i cztery komentarze :P do dzieła! Papa <3
~ Ola :3

4 komentarze:

  1. Ooo ♥
    Rozdział świetny, jak zawsze ;)
    Trzymaj się =]

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział. Czekam z niecierpliwością na nexta. ^=^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następny mam nadzieję, że pojawi się jutro ;) dziękuję

      Usuń